Last minute czy first minute – co warto kupować?

Facebookgoogle_plusmail

 

Czy wszyscy wstali już po sylwestrowych imprezach? 🙂 Mamy nadzieję, że bawiliście się do białego rana i hucznie przywitaliście nowy, 2016 rok.

Raz jeszcze życzymy Wam, aby kolejnych 12 miesięcy przyniosło Wam wiele radości i spełnienia. Trzymamy też mocno kciuki za Wasze noworoczne postanowienia !

 

O czym dziś?

Spróbujemy zastanowić się wspólnie z Wami: urlop zaplanowany z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem czy może wakacje kupione spontanicznie na trzy dni przed urlopem? W skrócie: last minute czy first minute?

Przez ostatnie lata obserwujemy, że coraz szersza rzesza Klientów przekonuje się do zakupu wycieczki w czasie trwania przedsprzedaży First Minute, czyli w okresie od listopada do marca. Dlaczego?

Po pierwsze, niższa cena. Zniżki za rezerwacje dokonane w przedsprzedaży sięgają nawet 45%.

Po drugie, zaliczka już od 5% ceny. Wcale nie trzeba zatem płacić dużych kwot za rezerwację wczasów na kilka miesięcy przed wylotem. Przykładowo jeśli Klient w listopadzie postanowi kupić wczasy za 5000 złotych, które odbędą się dopiero w lipcu, wystarczy jak zapłaci tylko 250 złotych w chwili podpisania umowy, a resztę dopłaci dopiero na miesiąc przed wylotem.

Po trzecie, wybór z pełnej palety hoteli. Należy pamiętać, że hotele z których turyści wracają zadowoleni (i dają temu wyraz choćby poprzez umieszczanie dobrych opinii w sieci) rozchodzą się w kolejnym sezonie najwcześniej. Często zdarza się, że w wybranych terminach miejsc w takich hotelach brakuję już początkiem nowego roku, zaledwie po 2 miesiącach sprzedaży. Tu warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt – mianowicie ograniczoną liczbę pokoi dla rodzin o liczebności większej niż „standardowe” 2+2. Ba, wiele hoteli w ogóle takich pokoi nie oferuje, zatem w przypadku rodzin z trójką czy czwórką dzieci czekanie na ofertę last minute może okazać się pomysłem nie do końca dobrym.

Po czwarte, sporo bonusów, np. w postaci gwarancji najniższej ceny, gwarancji stałej ceny, możliwości bezpłatnej zmiany terminu, niższych opłat za dzieci, gratisowych wycieczek fakultatywnych czy gratisowych ubezpieczeń – czy to od chorób przewlekłych czy od rezygnacji.

 

Pomimo wyraźnego trendu pokazującego, iż wcześniejsza rezerwacja wczasów kolejny rok zyskuje na popularności, nie oznacza to wcale, że osoby, które nie mają możliwości wcześniejszego zaplanowania urlopu (na przykład ze względów zawodowych) nie znajdą dla siebie ciekawej oferty w ostatniej chwili. Wciąż można kupić wspaniałe wczasy na parę dni przed wylotem. Najlepszym przykładem na to były oferty w grudniu (łącznie z terminami świątecznymi!) – czy to do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, czy na Wyspy Zielonego Przylądka, gdzie za tygodniowy pobyt w przyzwoitych 4-5* hotelach w formule all inclusive Klienci płacili 2500-2700 złotych. Powiedzmy jednak uczciwie – w przypadku czekania do ostatniej chwili dużo zależy od szczęścia, ponieważ nigdy nie wiadomo co akurat w danym okresie będzie do kupienia.

Od paru lat najlepszym okresem do spontanicznych wyjazdów w ostatniej chwili jest miesiąc maj (oczywiście po weekendzie majowym, który zawsze jest terminem droższym). W tym okresie istnieje jeszcze duży wybór dobrych hoteli, które zachęcają atrakcyjnymi cenami. W zeszłym roku obserwowaliśmy w maju ceny na poziomie 50% tego, co za analogiczną ofertę zapłacilibyśmy w lipcu czy sierpniu. Bardzo dużą popularnością cieszyły się Kanary.

Niestety nie da się stanowczo i jednoznacznie stwierdzić kiedy zakup wczasów będzie dla Klienta bardziej opłacalny. Nie można przewidzieć czy dany hotel kupiony np. w listopadzie na wylot w sierpniu, nie będzie o tych przysłowiowych kilka złotych tańszy, gdy zakupimy go w sierpniu, bezpośrednio przed wylotem. Zależy to od wielu czynników, zaczynając od dostępności miejsc w hotelu czy samolocie, przez wielkości kontraktów i kontyngentów, na czynnikach geopolitycznych i ekonomicznych kończąc. Każdy rok w turystyce jest inny. Jest to branża niezwykle podatna na wszelkie zmiany zachodzące na świecie, czego najlepszym dowodem sezon 2015.

Niezależnie czy Klient zdecyduję się na zakup wycieczki w Last Minute czy First Minute zawsze powinien poświęcić parę minut na dokładnie przeanalizowanie umowy, oraz warunków uczestnictwa które podpisuje. Urlop jest czasem odpoczynku i relaksu, dlatego aby uniknąć niepotrzebnych nerwów, jeśli jest coś co nie jest do końca zrozumiałe, należy o to dopytać. Jesteśmy od tego, aby rozwiać wszelkie Wasze wątpliwości. Wychodzimy z założenia, że udający się na wczasy Klient powinien jak najwięcej wiedzieć o tym, czego ma spodziewać się na miejscu.

 

A kiedy Wy najchętniej rezerwujecie swoje wczasy?

 

Wiceprezes zarządu / Współwłaściciel